W Korei Południowej wydarzyło się coś, co jeszcze dekadę temu brzmiałoby niepoważnie. Dane Gmarket (cytowanego przez koreatimes.co.kr) pokazują, że w pierwszych dziewięciu miesiącach 2023 roku sprzedano tam więcej wózków dla psów i kotów (57 proc.) niż wózków dziecięcych (43 proc.).

Jeszcze kilka lat wcześniej wózki dla zwierząt odpowiadały za nieco ponad 30 proc. sprzedaży. Trend przyspieszył błyskawicznie, dokładnie tak, jak kurczy się tamtejsza dzietność, która jest dziś najniższa na świecie. Wózki z psami zamiast dziećmi stały się symbolem koreańskiej demografii, ale też zmiany stylu życia.
W Polsce nie mamy takich spektakularnych statystyk, ale jeśli spojrzeć na ofertę sklepów zoologicznych i sam rynek akcesoriów, wózki rekreacyjne dla psów i kotów są już normalnym elementem krajobrazu. To już nie tylko transportery, to pełnoprawne spacerówki, często do złudzenia przypominające modele dziecięce. Rynek premium, składane konstrukcje, amortyzacja, daszki, kieszenie – wszystko jest.
Polscy producenci PETRIVE, CARINIO, Petstro czy polskie dystrybucje Ibiyaya, TRIXIE, InnoPet pokazują, że segment spacerówek dla zwierząt jest realny i ma szeroki wachlarz cenowy, od budżetowych wersji po premium.
Czy Polska pójdzie koreańską drogą i za kilka lat będziemy widzieć więcej wózków z psami niż z dziećmi? Tego nie wiemy. Ale patrząc na to, jak rośnie rynek zwierzęcych akcesoriów i jak silna jest u nas humanizacja pupili, wcale nie jest to takie absurdalne pytanie.